Moje pierwszy dzień zdala od domu. W nowym miejscu, kraju, domu.
Domy za oknem wszystkie były takie same. Czerwone, niebieski dach i białe okna.
Chodnik był mokry od deszczu, który padał już od wieczora. Podobno tutaj słońce
jest rzadkością, a deszcz codziennością. Nie podobał mi się ten idealny widok.
Sama nie byłam bez wad, a tu wszystko jest takie dokładne, ułożone, spokojne.
Tylko w środku każdego domu są inne problemy, zmartwienia, kłótnie. Niby
wszystkie takie same, a każdy jest inny.
- Gdzie znowu byłeś? - usłyszałam wściekły głos Piotra.
Schodziłam właśnie po schodach by przygotować coś na obiad.
Słysząc podniesiony głos przystanęłam w połowie schodów i nasłuchiwałam
odpowiedzi mojego chłopaka.
- U Maxsa. Coś Ci się nie podoba? - odgryzł się młodszy.
- Ja kolejny raz nie będę ratował Tobie dupy. Nie widzisz, że Iza
jest tu naprawdę? Mało Ci? - z każdym słowem jego głos stawał się głośniejszy.
Byłam w szoku. Nie wiedziałam kim jest Max, co takiego zrobił
Michał w przeszłości. Dlaczego jego brat był taki zły?
Usiadłam cicho na schodach i próbowałam się nie rozpłakać. O czym
ja myślałam przyjeżdżając tutaj? Myślałam, że znajdę tu księcia z bajki?
Przecież ideały nie istnieją. Zachowałam się jak pusta laleczka z toną tapety,
myślącą tylko co nowego może kupić. Nie byłam taka, a jednak tak się
zachowałam.
- Wiem, ze ona tutaj jest! Nie musisz mi przypominać! - krzyknął
oburzony Michael.
- To po co ją zdradzasz na prawo i lewo?! - jego brat także
krzyczał.
Po ostatnim zdaniu wszystko we mnie pękło. Poczułam jak szczypią
mnie oczy, a po chwili po moich policzkach zaczęły lecieć ciepłe łzy. Łzy
upokorzenia i naiwności. Byłam jego kolejna laską do przelecenia. Jednak przez
te dwa lata nic się nie zmienił. Cały ten czas mnie okłamywał i pewnie miał z
tego niezłą zabawę.
- Jeśli tak się martwisz moim życiem seksualnym, to nie
przeleciałem, ani nie spałem z żadną kobietą od ponad dwóch lat! - krzyknął. -
Z facetem też nie, jakbyś uważał mnie za geja.
Słyszałam jego kroki na panelach, ale nie miałam sił wstać i uciec. Niby
dokąd miałabym pobiedź? Do obcych sąsiadów? Może do swojego pokoju? Nie, mój
pokój jest dzielony z nim. Jednak jego zapewnianie, że od dwóch lat nie
uprawiał seksu było nie możliwe. Przecież do facet.
Po chwili poczułam, że dotyka mojego policzka wycierając mokre
łzy. Chciałam, żeby to robił, ale jednak chciałam mu przywalić. To wszystko to
tylko zły sen, na pewno.
- Przepraszam. - usłyszałam cichy głos tuż przy moim uchu, a potem
delikatny pocałunek na policzku.
Byłam obecna tylko ciałem. Moje myśli były daleko ponad Anglią.
Zadawałam sobie pytanie dlaczego Bóg dał mi taką karę? Kiedy zrobiłam jakiś
błąd? Tyle pytań i zero odpowiedzi.
- Dlaczego to zrobiłeś? - odpowiedziałam jeszcze ciszej niż on.
***
Mieszkańcy już powoli zasypiali, gdy zegar na ratuszu wybijał
jedenastą w nocy. Kluby nocne budziły się do życia. Wystrojone w jak najkrótsze
sukienki i wysokie szpilki, kobiety szły do swoich klientów. Piątkowy wieczór
nie był tylko idealny dla prostytucji, ale także do młodych nastolatków, którzy
mieli wolne od szkoły. Dyskoteki, kluby były wypełnione głównie młodzieżą
szkolną, która nigdy nie powinna tutaj być. Po godzinie w takim miejscu
wychodzili upici, naćpani i w ogóle nie wiedzieli co się dzieje. Był to idealny
moment dla gwałcicieli i pedofilów. Jednak nie wszyscy robili to dla
przyjemności.
Ulicami Newcastle szedł dumnie młody mężczyzna, może dopiero
niedawno skończył dwadzieścia parę lat. Ubrany w obcisłe jeansy, koszulę,
elegancka marynarkę oraz markowe trampki. Nie mógł inaczej wyglądać. Jego
kobiety wymagały tego od niego. Musiał być posłuszny jak pies. Takim pozwolił
się siebie zrobić. Człowiek dla pieniędzy był gotów zrobić wszystko, a ten
młody człowiek był idealnym przykładem.
Długie, cienkie palce nadusiły dzwonek w jednym z bogatych domów.
Kolejna nie zaspokojona żona wielkiego biznesmena albo kogokolwiek innego.
Pierwsze tygodnie bardzo mu się podobały. Orgazm co kilka dni, zaspokajanie
kobiecego ciała to wszystko było tym co kochał. Lubił ostre pieprzenie i
klientki właśnie tego oczekiwały. Jednak po miesiącu już nie czuł żadnego
podniecenia i robił to jak maszyna. Wiedział jedno, że potrzebuje tych
pieniędzy by spłacić dług w Polsce. Tylko nigdy nie myślał, że posunie się do
takich czynów.
Wziął głęboki wdech, gdy usłyszał zbliżające się kroki swojej
spragnionej klientki. Kiedyś nazwał je kochankami, ale przecież one nigdy nimi
nie były. Nie mógł przywiązać się do żadnej, dać jej chociaż szczyptę nadziei,
że będzie mogło ich coś łączyć.
Drzwi się otworzyły i zobaczył mocno opalona kobietę, z wielkim
biustem, zakrzywionym nosem i małymi ustami. Nie był to jego ulubiony typ, ale
nie mógł wybierać. Potrzebował pieniędzy, to cały czas powtarzał sobie w
głowie.
Kobieta była ubrana cała na czerwono. Prześwitujący gorset, słabo
widoczne stringi i samonośne pończochy zakończone koronką. Kiedyś jego penis od
razu by się obudził, umierając go w obcisły materiał spodni. Teraz nawet nie
poczuł, że on tam jest.
- Chodź. - zamruczała uwodzicielsko, pociągając za rozpiętą
marynarkę.
Oczywiście nie mógł się sprzeciwić. Był teraz jej pieskiem na
posyłki.
Po godzinie było już po wszystkim. Zaspokojona klientka, on na
pozór też. Tylko każde takie spotkanie powodowało, że był bardziej brudny.
Psychicznie i fizycznie czuł się śmierdzący swoimi błędami.
***
Czas się zatrzymał, kiedy zaniósł mnie na rękach i zaczął
odpowiadać swój największy błąd w życiu. Słuchałam go ze szklanymi oczami.
Zawsze uważałam go za kogoś pewnego siebie, który nie boi się niczego. Nawet
kiedy pierwszy raz spotkałam go w Poznaniu był taki jaki myślałam. To były
tylko pozory. Tak naprawdę był strasznie zniszczony psychicznie i próbował się
podnieść po upadku.
Teraz zaczęłam rozumieć dlaczego jego brat tak bardzo się martwi.
Sama zaczęłam i bałam się, że może wrócić do tego bym miała wszystko co chce.
Teraz tym bardziej wiem, że muszę znaleźć pracę.
Muszę przyznać, że miło zaskoczyłaś mnie tym rozdziałem. Naprawdę mi się podobał.
OdpowiedzUsuńNa samym początku, podczas kłótni braci niemal stanęło mi serce. Tylko czekałam na moment, kiedy Michał wyzna, że nie dał rady, że nie wytrzymał i zdradził Izę, ale to, czego dowiedziałam się później - prawdziwy szok. Nie spodziewałam się, iż chłopak skrywa właśnie taką przeszłość. Nic dziwnego, że czuł się brudny. To prawda, za pieniądze człowiek zrobi wszystko, zwłaszcza, gdy naprawdę ich potrzebuje,a w takiej sytuacji właśnie on się znalazł. Z drugiej strony robi mi się go teraz żal. Nie chciał takiego życia, zapewne przyjeżdżając do Londynu miał w głowie inną wizję. Oczywiście z pewnością nie oczekiwał szybkich i dużych pieniędzy, które przyjdą znikąd, ale wątpię, czy przewidział coś takiego. Rozmowa z Izą dobrze mu zrobi, choć w pewnym sensie dziewczyna otrzyma dość bolesny cios. Na pewno będzie jej trudno przetrawić tę wiadomość, nie raz, nie dwa jeszcze nad nim zapłacze, ale mam nadzieję, że to wydarzenie tylko ich do siebie przybliży i sprawi, iż przestaną chować przed sobą tajemnice i co najważniejsze, oby Iza potrafił zrozumieć.
Pozdrawiam :)
Nie musisz mnie informować o nowych rozdziałach, mam cię w obserwowanych i blogger pokazuje, kiedy dodajesz notki :)
Bardzo dziękuję, za ten miły komentarz. Cieszę się, że udało mi się zaskoczyć czytelnika, bo właśnie o to chodziło.
UsuńDobrze nie będę informować. Po prostu mam coś z tymi obserwowanymi i nie za bardzo wiem kto ma mnie w obserwowanych ;)
Pozdrawiam i zapraszam na kolejny ;)
Skoro uważał, że tamto, co zrobił było błędem, na pewno by do tego nie powrócił. Ogólnie gościu dobrze się krył. Przez taki czas mógł coś zdradzić, a zachowywał się całkiem inaczej. No, nieźle.
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo fajny. W życiu bym nie przypuściła takiego zwrotu wydarzeń, nie wpadałabym na taki pomysł z jego prostytucją (no bo jak inaczej to nazwać?). W sumie nie wiem, jak on inaczej miałby zarobić pieniądze. Hmm... jakie długi? Wspomniesz coś o tym w tekście?
No to czekam na piątkę. :)
I.
Ciesze sie, ze spodobal Ci sie rozdzial. Mialam do niego pewne obawy ;)
UsuńNie wiem czy w nastepnym rozdziale bedzie cos o tym wspomniane, ale napewno wszystko bedzie wyjasnione.
Ja tez do konca nie wiem jak nazwac jego byla "prace", ale tez tylko to nasowa mi sie na mysl i glownie o to chodzilo. Taka meska dziwka, za przeproszeniem ;)
Pozdrawiam i zapraszam na kolejne ;)
Miło coś takiego poczytać^^ Może rozdziały są krótkie, ale wszystko jest rozłożone w czasie i nic się nie dzieje na raz.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://wciazczekamnatwojeslowo.blogspot.com/
Dziękuję za komentarz i zapraszam na kolejny ;)
UsuńHej ;3 Ogólnie super blog ;)
OdpowiedzUsuńNo ale lepiej zacznę od początku :d Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i nie żałuję ^.^ Historia Izy jest ciekawa. Michaela też :/ Wgl fajnie piszesz i wgl ;>
I teraz najważniejsze-kiedy następny rozdział ?! Bo wiesz... Nie mogę się już doczekać !
Życzę weny i cierpliwie czekam na kolejny rozdział :)
Hahaha jakie cierpliwie ? Ja już nie wytrzymam ;P
No to czekam >.<
Dziękuję bardzo za komentarz i bardzo mi miło, że się Tobie podoba ;)
UsuńMoże już niedługo, więc zapraszam na kolejny rozdział.
Pozdrawiam
Szczerze wpadłam tu przypadkiem, ale wygląda na to że zostanę dłużej
OdpowiedzUsuńSTRASZNIE MI SIĘ PODOBA TEN ROZDZIAŁ!
dziękuje i zapraszam na kolejne ;)
UsuńZaskoczenie. Michał męską prostytutką, aby spłacić swoje długi w Polsce? Takiego obrotu sprawy nigdy bym się nie spodziewała, nigdy!
OdpowiedzUsuńBiegnę!
bezcenna.blogspot.com